Tematem spotkania było cierpienie. Zaowocowało niejednym nowym zaangażowaniem obecnych zarówno ciałem, jak i tylko duchem :)

Spotkanie jest nagrane i może być udostępnione prywatnie po przesłaniu prośby na przystanekrozwoju@gmail.com .

Poniżej kilka refleksji członków naszej listy mailowej:

Dobry Wieczór :))

Niestety nie było mnie na ostatnim spotkaniu niedzielnym, ale podzielę się tym, co kiedyś usłyszałam na rekolekcjach, na kazaniach i co wydeje mi się cenne w temacie cierpienia. Proste zdania, a dla mnie bardzo ważne. Może dla kogoś z Was też będą jakimś światełkiem :)

Tam, gdzie jestem najbardziej zraniony, tam też jestem najbardziej otwarty, wrażliwy, żywy… Właśnie tam, Bóg może najłatwiej do mnie przyjść

Chrześcijaństwo uczy, żeby nie czekać z umieraniem na moment śmierci

To nie cierpienie zbawia; zbawia MIŁOSĆ gotowa na cierpienie

Z serdecznymi pozdrowieniami,

Magda

A poniżej – „złota myśl z niedzieli 7 czerwca” od Doroty:

Złota myśl z niedzieli :) Pamiętacie pierwsze zdania Księdza Stanisława o miłości i cierpieniu? Cierpienie jest nierozłączne w miłości. Myślę, że nie jest to łatwe, aby pogodzić się z tym, że nie unikniemy cierpienia kochając drugą osobę, ale musimy to przyjąć.. Wiele osób (zwłaszcza kobiety) marzy o pięknej sielankowej miłości, ale nie zawsze jest tak bajkowo.

mem_milosc_cierpienie

http://wrodzinie.pl/www-content/uploads/2015/03/mem_milosc_cierpienie.jpg

Dorota


 

Kilka notek naprędce:

Szatan nie może dać faktów, ale daje wątpliwości

Ewa widziała ten owoc, ale nigdy nie myślała o nim w tych kategoriach. Widziała, mijała, oglądała, etc..

Człowiek nie jest powołany do cierpienia. Jest powołany do raju.

Człowiek okrył się listkiem. Liść-zwiędnie, nietrwały, lichy.

A Bóg nam daje inne odzienie-ze skóry, porządnej, odpornej, etc.

To, czego szatan nie może znieść, to że człowiek ma relację -do Boga, do siebie samego, do innych ludzi.

Źródłem cierpienia nie są wydarzenia, ale nasze oddzielenie od Boga.
Gdyby było nawet największe cierpienie, będąc w zjednoczeniu z Bogiem, staje się drugoplanowe to, że cierpimy. Najważniejszym pytaniem jest to, do czego nas owo cierpienie prowadzi.
Cierpienie-granicą jest godność.
Przebaczać, ale stawiać granice.
Sakrament pokuty-czy ważne jest spotkanie z Bogiem, relacja? Czy skupiamy się na grzechu, tym czy doskonale wyznaliśmy, tym czy jestem idealny i mogę przyjąć Eucharystię? Nie, Bóg został w Eucharystii nie po to, by przemieniać chleb, ale aby nas przemieniać. Możemy być bardzo brudni od grzechu. W Eucharystii nie tylko my przyjmujemy Boga (co ma moc uzdrowieńczą) ale także Bóg przyjmuje całkowicie człowieka
Czy (w danej sprawie, relacji, decyzji) kieruje mną strach? czy miłość? 
strach-że coś stracę? że mnie zostawi? St.Testament-lęk kobiety.Była nikim.Musiała nosić wszystkie kosztowności na sobie,bo w każdym momencie mężczyzna mógł ją wyrzucić.
Nowy Testament -nic nie jest w stanie nas oddzielić od Miłości. Nie musimy się z niczym ukrywać, niczym obwarowywać, nosić ze sobą, obwieszać, osłaniać… Nie my służymy, ale On przyszedł, by być Sługą.
Zaakceptować krzywdziciela w sobie. Że najczęściej nie wiem, co będzie krzywdzące dla drugiej osoby, wobec czego zdarzy mi się skrzywdzić, nawet bardzo głęboko -nie będąc świadomym po prostu, jak dana osoba zinterpretuje wydarzenie, moje działanie, słowo, to że nie odpowiem w pośpiechu na sms-a, etc.

Ula